Wiersz: „Na dnie serca”

„Na dnie serca” to krótki wiersz o samotności, która zniewala ludzkie serca. Pomimo tak licznych aplikacji, które dają możliwość do kontaktu z ludźmi bez względu na odległość – coraz więcej osób czuje się osamotniona. Nic więc dziwnego, że smutne wiersze i cytaty są coraz popularniejsze.

Na dnie serca

na dnie serca
W samotności
W marzeniach
Osiadam na dnie serca
Oto moje miejsce zabawienia.

Aleksandra Piri

Czy nie oszukujemy się, że to my wybieramy samotność? Uciekamy, wmawiając sobie, że jest ona naszym wybawieniem. Krzyczymy w pustkę „chcę być sam”, choć tak naprawdę pragniemy wsparcia. Co nas zmusza do tak absurdalnego zachowania?

Brak zrozumienia? Jak można mówić o braku zrozumienia, kiedy jasno nie przedstawiamy swoich potrzeb? Może ich nie znamy? Narasta w nas frustracja, złość kumuluje się w ciele aż eksploduje. Ogłuszające „chcę być sam, zostawcie mnie w spokoju!”

To nie my wybieramy samotność, to sytuacja nas pcha w jej objęcia. Czy to złe? Nie wiem. Czy dobre? Możliwe. Odpowiedzi należy szukać na dni serca. Pomimo, że samotności maluje się diabelskie rogi, nie jest diabłem wcielonym. Oczywiście może doskwierać, gdy zbyt długo jest się osamotnionym. Ma jednak również i zbawienne strony.

Będąc samemu możemy zdjąć te wszystkie maski, jakie nosimy przed innymi. Odpocząć, wziąć zaczerpnąć głębokiego wdechu. Nie musimy już oddawać dzielniejszych niż jesteśmy. Możemy pozwolić sobie na łzy, których tak się wstydzimy. Swobodnie wachlować się wachlarzem utkanym z naszych wszystkich słabości, bez lęku, że ktoś je wykorzysta przeciw nam. Samotność bywa miejscem zbawienia, pod jednym warunkiem, że możemy z niej wyjść. Inaczej stanie się więzieniem.

Poszerzam horyzont. Otwieram szeroko oczy, aby zobaczyć więcej.