czytelnia piri, felietony, opowiadania i wiersze

Czy aborcja to morderstwo?

Czy aborcja powinna być legalna? To pytanie z pewnością potrafi wywołać najgorętszą dyskusję, w której często brakuje uzasadnionych argumentów. Dodatkowo nagminnie padają puste hasła, których celem jest umniejszenie wiarygodności drugiej strony.

  • Do 12 tygodnia ciąży, to nie jest człowiek, lecz kijanka.
  • To ciało kobiety, więc ona powinna zadecydować czy chce urodzić dziecko.
  • Aborcja przeczy Dekalogowi, dlatego Kościół jest jej przeciwny.
  • Za krótko żyjesz / jesteś zbyt młoda, aby móc oceniać kobiety, które chcą dokonać aborcji.
  • Nie wiesz co to znaczy być w ciężkiej sytuacji życiowej i zajść w ciążę, więc się nie wypowiadaj.
  • Mężczyźni nie powinni decydować o tym, czy powinno się zalegalizować aborcję.
  • Co jeśli kobieta została zgwałcona i brzydzi ją fakt urodzenia dziecka?
  • Skoro aborcja to morderstwo, to kobiety, które poroniły to morderczynie?

To jedynie początek długiej listy powtarzanych haseł podczas „debat” na temat aborcji. W wielu przypadkach ciężko mówić nawet o dyskusji, a na dodatek bardziej przypomina okrzyki wojenne z pola bitwy. Odrzyjmy więc tę dyskusję z poglądów politycznych i religijnych. Skupmy się na biologii człowieka i faktach naukowych.

Aborcja a poronienie – jaka jest różnica?

Choć w obu przypadkach dochodzi do przerwania ciąży, nie można między nimi postawić znaku równości.

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży do 22 tygodnia. Od 23 tygodnia ciąży mówimy już o porodzie przedwczesnym. Do 80% przypadków poronienia dochodzi w pierwszym trymestrze ciąży. Natomiast przyczyn przedwczesnego zakończenia ciąży jest wiele.

Do najczęstszych powodów poronienia w I trymestrze zaliczamy:

  • letalne (czyli śmiertelne) wady genetyczne zarodka (jest to przyczyna nawet w 50-60% przypadków naturalnych poronień);
  • wady anatomiczne macicy;
  • zaburzenia trofoblastu.;

Krótka adnotacja do letalnych wad genetycznych – nie każda wada genetyczna prowadzi komórkę na drogę apoptozy (czyli uruchamia proces naturalnej śmierci). To już tematyka bardziej z zakresu biologii komórki. Każda komórka przed podziałem komórkowym sprawdza swoje DNA, gdy wykrywa w nim jakąś nieprawidłowość w pierwszej kolejności próbuje naprawić uszkodzone fragmenty helisy. W sytuacji gdy uszkodzenie jest zbyt duże lub dotyczy pojawienia się genów letalnych, komórka wysyła sygnał i ulega apoptozie. Gen letalny powoduje śmierć organizmu, ponieważ wywołuje zaburzenia rozwojowe we wczesnym etapie rozwoju. Najczęściej dotyczą one okresu zarodkowego. Osoba z genem letalnym nie osiągnie wieku rozrodczego. Geny letalne są najczęściej genami recesywnymi, czyli dziecko z taką wadą genetyczną otrzymało wadliwy gen z obu gamet (plemnika i komórki jajowej). Oznacza to, że nie odziedziczyło chociaż od jednego z rodziców zdrowego allelu (wersji) tego genu.

Jak widać w przypadku poronienia, są to przyczyny naturalne, na które nie mamy wpływu.

Natomiast aborcja to zamierzone zakończenie ciąży w wyniku interwencji zewnętrznej. W tej definicji znajduje się kwintesencja tego pojęcia. To celowe działanie, którego zamiarem jest uśmiercenie zarodka lub płodu, w wyniku np. zabiegu przeprowadzonego przez lekarza. Oznacza to, że świadome zażycie substancji poronnej, czy inne działanie, które ma przerwać ciążę – również jest aborcją.

Aborcja nie jest metodą antykoncepcji

Przetoczę definicję, aby nie pozostać gołosłowną. Antykoncepcja to zbiór metod lub środków służących do zapobiegania ciąży. Zapobiegania. Aborcja przerywa ciążę, antykoncepcja nie dopuszcza do zapłodnienia.

Ciąża, kijanka i wróżka płoduszka

Nie potrafię zrozumieć skąd wzięło się przekonanie, że do trzeciego miesiąca ciąży nie mamy do czynienia z człowiekiem tylko z „kijanką”. Słyszałam różne określenia na zarodek czy płód w I trymestrze. Zlepek komórek, przerośnięty plemnik, kijanka… Podsumowując nie wiem czy to jest ignorancja, próba usprawiedliwienia, skutek masowego prania mózgu czy może bezmyślności.

Zastanawia mnie, jak osoby o takim przekonaniu wyobrażają sobie moment przemiany „kijanki” w człowieka. Zjawia się wróżka płoduszka i za pomocą czarodziejskiej różdżki zamienia żabę w ludzką istotę?

Rozwój biologiczny człowieka  i od kiedy mówimy o nowym życiu

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się po co masz się uczyć cyklu rozwojowego mszaków, grzybów czy paproci – to dzisiaj znajdziesz no to pytanie odpowiedź. Mianowicie po to, aby dostrzec schemat cyklu życiowego i rozmnażania u różnych organizmów wielokomórkowych: roślin, zwierząt, niektórych protist i grzybów (nie wszystkie gatunki grzybów i protist są organizmami wielokomórkowymi).

Dzięki nauce cyklu życiowego różnych organizmów, łatwiej nam jest zrozumieć powtarzalność rozwoju osobników różnych gatunków np. zwierząt. Rozumiem, że nie dla każdego biologia jest interesująca.

Dodatkowo cześć osób, mogła już dawno skończyć szkołę, a jak wiadomo nieutrwalana wiedza zanika. Najzwyczajniej zapominamy o rzeczach, o których kiedyś się uczyliśmy. Przypomnijmy sobie więc jak wygląda cykl życiowy człowieka, według czysto biologicznego schematu, bez społecznych adnotacji.

Cykl życiowy człowieka

aborcja, cykl życia człowieka, gorące tematy

W powyższym schemacie zostały użyte zdjęcia z darmowych banków zdjęć oraz grafika utworzona przez macrovector – udostępniona w portalu freepik.com

 W schemacie zostały bardziej wyszczególnione etapy życia człowieka od momentu zapłodnienia do narodzin.

  • Gamety – komórka płciowa, wyróżniamy dwa typy gamet: męskie (w tym przypadku plemnik) i żeńskie (u ludzi to komórka jajowa).
  • Zapłodnienie – moment łączenia się gamet, w wyniku czego powstaje nowa komórka.
  • Zygota – komórka powstała w wyniku zapłodnienia, czyli z połączenia gamety żeńskiej i męskiej.
  • Zarodek – osobnik we wczesnym etapie rozwoju (w biologii nazywany okresem zarodkowym, u ludzi trwa do 11 tygodnia ciąży).
  • Płód – kolejny etap rozwoju osobnika, u płodu można już odróżnić najważniejsze układy narządów. Ten etap rozwoju trwa od zakończenia okresu zarodkowego do porodu.
  • Osobnik młodociany – posiadający wszystkie charakterystyczne cechy morfologiczne osobnika dorosłego. O osobniku młodocianym mówimy od momentu porodu do wejścia w okres rozrodczy (najczęściej u ludzi ten moment przypada na 11-13 rok życia).
  • Osobnik dorosły – mówimy o nim od momentu wejścia w okres rozrodczy.

W naszym społeczeństwie za wejście w dorosłość uznajemy moment ukończenia 18 roku życia. Osobnik dorosły i młodociany dotyczy fizjologicznego stadium rozwoju. Według biologicznej terminologii za dorosłego osobnika, uznajemy tego, który jest fizjologicznie gotowy do wydania na świat potomstwa. U mężczyzny trudniej jest dokładnie wyznaczyć moment gotowości do rozmnażania. U kobiety natomiast znacznie łatwiej go zauważyć, ponieważ jest to pierwsza menstruacja.

Kwestię tego, czy człowiek w wieku 10-15 lat powinien rozpocząć życie seksualne jest tematem na zupełnie inną dyskusję.

Zygota – początek życia człowieka

Cykl życiowy każdego człowieka zaczyna się od zygoty – czyli pierwszej komórki naszego ciała, która za pomocą podziału mitotycznego różnicuje się na wszystkie tkanki i narządy (w dużym skrócie). W tym miejscu chcę uczulić wszystkich na pewien błąd merytoryczny powtarzany w wielu tekstach popularno-naukowych. Niewątpliwie zygota NIE jest zapłodnioną komórką jajową. Zygota jest nową komórką, powstałą w wyniku zapłodnienia. Nie z komórki jajowej powstaje cały organizm, tylko z zygoty. To są dwie zupełnie różne komórki!

aborcja, zapłodnienie, komórka jajowa, plemnik, zygota

Czym się różni zygota od komórki jajowej?

Tylko i aż 23 chromosomami. Jeżeli kogoś dwukrotnie większa liczba chromosomów nie przekonuje – spokojnie, mam kolejne argumenty. Nie tylko zygota ma dwa razy więcej materiału genetycznego, ale również w 50% jest inny od tego, który posiadała komórka jajowa.

Komórka jajowa nie ulega podziałom komórkowym, natomiast z zygoty powstaje cały ludzki organizm, a to kilka biliardów komórek. Jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości w tym momencie, to przypominam – zapłodnienie to proces połączenie dwóch gamet, a nie proces podziału komórkowego.

Oocyt II rzędu (komórka jajowa) jest maksymalnie wyspecjalizowaną komórką. Zygota jest natomiast komórką pluripotencjalną, oznacza to, że z niej może powstać dowolna komórka.

Jak widać oocyt II rzędu, czyli komórka jajowa jest całkowitym przeciwieństwem zygoty. Oczywiście tak, jak jajka do wyrobienia ciasta są potrzebne… aczkolwiek nie spotkałam się z tym, aby ktoś z tego powodu nazywał jajka ciastem. Nie róbmy więc tego z komórką jajową i zygotą. To, że mamy jajka w lodówce, nie oznacza że jest tam też ciasto. Pamiętajmy, że komórka jajowa czy plemnik to tylko „półprodukt”.

Zygota to już człowiek!

Czy komuś się to podoba, czy nie, początek życia człowieka zaczyna się od zygoty. Tak było, jest i będzie – co więcej nic tego nie zmieni. Ostatecznym dowodem na to jest in vitro – czyli zapłodnienie poza ustrojowe! Zawdzięczamy to zaawansowanej technologii laboratoryjnej. Jednak do rzeczywistości którą opisuje Huxley w Nowym Wspaniałym Świecie, jeszcze trochę nam brakuje…

Zaawansowana medycyna obnaża cykl życiowy człowieka

Aktualnie potrafimy przeprowadzić zapłodnienie w „próbówce”, następnie najdorodniejszy zarodek zaimplementować do macicy. Dzięki inkubatorom możemy zapewnić za wcześnie urodzonym dzieciom odpowiednie i bezpieczne warunki, aby mogły odpowiednio rozwinąć się poza organizmem matki. Na ten moment nie posiadamy jednak tak zaawansowanej technologii, aby cały okres zarodkowy i płodowy mógł odbyć się poza macicą.

Jesteśmy ludźmi od samego początku albo w ogóle

Dzięki zaawansowanej technologii jesteśmy w stanie dokładnie opisać, ba! Nawet zobaczyć etapy rozwoju człowieka. Nie wmawiajmy sobie, że jest inaczej. Jesteśmy ludźmi od samego początku albo w ogóle. Doskonale wiemy jak to wygląda, znamy więc prawdę.

Nie pojawia się wróżka płoduszka, która zamienia żabę w człowieka – to nie bajka. Bądźmy ludźmi, nie zlepem komórek. Nie wstydźmy się i nie zaprzeczajmy swojej biologii. Bo nasze „zachcianki”, pobożne życzenia i wmawiane sobie kłamstwa nie zmienią prawdy.

Człowiek jest żyworodny

Według systematyki biologicznej człowiek należy do gromady ssaków, a oznacza to, że rodzimy żywe potomstwo czyli jesteśmy żyworodni. Nie jesteśmy ptakami czy gadami i nie składamy jaj z których wykluwają się dzieci. (Rozumiem, że potocznie na oocyt II rzędu mówi się komórka jajowa, ale nie ma to nic wspólnego z jajkami.) Nie jesteśmy rybami i nie składamy ikry w wodzie, którą oblewa spermą samiec. Człowiek jest ssakiem, a pierwszy etap rozwoju i życia człowieka odbywa się w macicy. Próba zaprzeczania temu faktowi jest jak zamknięcie oczu i stwierdzeniem, że się oślepło.

Genetyka i filozofia

Pod względem genetycznym nikt nie będzie miał wątpliwości, że zygota to człowiek. Jednak gdy dodamy do tego filozofię, psychologię i socjologię to powstanie prawdziwe bagno. Często te osoby uciekają od praw biologii i tworzą własne tezy, które są dla nich wygodne.

Kiedyś filozofowie i psychologowie wysnuli taką teorię, że człowieczeństwo to zdolność do odczuwania uczuć wyższych. Przecież tylko człowiek jest zdolny do miłości, tęsknoty, czy wytwarzania relacji społecznych… Dzisiaj wiemy, że to nieprawda. Zwierzęta, też to potrafią.

Poprawiono tę tezę wielokrotnie, aż wyszło im coś takiego:

Człowieczeństwo – zbiór cech uważanych za charakterystyczne dla gatunku ludzkiego, do których zaliczamy między innymi: sposób formułowania myśli, język, uczucia i zachowanie. Wszystkie te cechy są wspólne dla większości ludzi i kształtowały się w wyniku ewolucji człowieka.

Piękna definicja, sprawdźmy jak jest bezwartościowa:

Świniaczeństwo – zbiór cech uważanych za charakterystyczne dla gatunku świń, do których zaliczamy między innymi: sposób formułowania myśli, język, uczucia i zachowanie. Wszystkie te cechy są wspólne dla większości świni i kształtowały się w wyniku ewolucji świni.

Także, jak ktoś nazwie was świnią, nie przejmujcie się. Bycie człowiekiem, świnią, kijanką czy zlepkiem komórek to żadna różnica przecież. Najważniejsza jest nasza osobowość i psychika! Szkoda tylko, że najpierw do tego potrzebujemy żywego ciała.

A tak na poważnie, to w tej kwestii, dlaczego osoby o tak dokładnej wiedzy biologicznej są za aborcją, omówię dokładniej przy temacie in vitro.

Biologia  to cicha królowa nauk

Ech… Tak, wiem… Każdy ma wolną wolę i własny rozum. Aczkolwiek zaufajmy prawom biologii, ewolucji i genetyce. Nie dywagacjom, rozważaniom, przemyśleniom czy sugestiom osób, których intencje nie są jasne… Biologia naprawdę nie przeczy psychologii i tożsamości. Co więcej często pozwala zrozumieć podłoże choćby wielu zaburzeń nawet tych społecznych!

Osoba to nie tylko tożsamość czy umysł, ale również ciało. Także zygota to już osoba, w pierwszym etapie swojego życia. Osoba, która zdobywa swoje pierwsze doświadczenia i skrupulatnie wypełnia Własną Wolę Życia.

Nie mijajmy się z prawdą – aborcja to morderstwo

Aborcja jest morderstwem, natomiast poronienie naturalną śmiercią człowieka w pierwszym etapie życia. Nie mijajmy się z prawdą, tylko dlatego że w danej sytuacji jest ona niewygodna. Spójrzmy bliżej na argumenty za legalizacją aborcji. Pozwólcie, że ten bełkot o kijance już drugi raz nie będę wyjaśniać.

To ciało kobiety, więc ona powinna decydować czy urodzi dziecko

To bezczelne kłamstwo. Aborcja polega na zabiciu zarodka lub płodu w celu przerwania ciąży. Aborcja to nie usunięcie macicy tylko ciała innego człowieka. Kobieto – nie chcesz dziecka? To albo nie uprawiaj seksu albo używaj skutecznych metod antykoncepcji. Podpowiem, że kalendarzyk czy stosunek przerywany do nich nie należą. Chcesz zabić drugiego człowieka bo nie chciało ci się pójść do ginekologa po tabletki, krążek hormonalny albo chociaż użyć prezerwatywy? Jesteś tak leniwa, egoistyczna, psychopatyczna, głupia czy lekkomyślna? Aborcja to nie antykoncepcja moi mili.

Mężczyźni i młodsi ode mnie głosu nie mają

To nie kwestia płci czy wieku, lecz wiedzy i świadomości jak wyglądają niektóre kwestie. Znam wiele osób zarówno dużo starszych i młodszych ode mnie, które wygadują wyjęte z kapelusza farmazony… Głupoty, które tak bezmyślnie powtarzają wynikają z niewiedzy, w tym przypadku biologicznej.

Sam brak wiedzy z danej dziedziny nie jest czymś złym. Dzięki Internetowi możemy szybko i dość łatwo zweryfikować różne informację. Największym problemem jest niechęć do podjęcia chociaż próby sprawdzenia wiadomości, którą otrzymaliśmy. Bądźmy więc asertywni i sprawdzajmy fakty. Ponieważ stwierdzenie „wydaje mi się”, może leżeć daleko od prawdy.

Ciężka sytuacja życiowa powinna usprawiedliwiać morderstwo, tfu! Aborcję…

To chyba największy absurd jaki słyszałam. Spychologia – czyli zrzucanie winny na czynniki zewnętrzne. Czyny i konsekwencję – decydujesz się na uprawianie seksu, więc bądź gotów na skutki jakie to za sobą niesie. Jednym z nich jest właśnie ciąża. Jak to się mówi? Zabawa zabawą, ale rachunek przyjdzie pocztą. Powtórzę: aborcja nie jest metodą antykoncepcji.

Gwałciciel uciekł, więc zabijmy niewinne dziecko

Gwałt to traumatyczne przeżycie. Niepodważalnie wpływa niezwykle negatywnie na psychikę człowieka. Aczkolwiek nie jestem przekonana, że osoba po tak traumatycznym przeżyciu jest wstanie w kilka tygodni podjąć w pełni świadomie, a co ważniejsze – dobrą dla niej decyzję.

Oczywiście rozumiem, że kobieta może nie chcieć tego dziecka… ale morderstwo popełnione w afekcie, raczej nie jest tym co jej pomoże uporać się z przeżytą traumą. Raczej dołoży kolejną, co w efekcie tylko doszczętnie może zrujnować jej psychikę. Tym bardziej, że są inne alternatywy – np. zrzeknięcie się praw do dziecka i oddanie noworodka do adopcji.

Rozumiem, że zgwałcona osoba jest ogromnie zraniona, zniszczona psychicznie i bardzo cierpi. Fakt bycia w ciąży po gwałcie z pewnością nie ułatwia sprawy. Pamiętajmy jednak, że aborcja to nie antykoncepcja.

Mówimy o zupełnie inny człowieku, którego ktoś z powodu swojego nieszczęścia chce skazać na śmierć. Choć ogromnie współczuje ofiarom gwałtów, to nie zgadzam się na zabijanie człowieka, tylko dlatego że począł się w tak traumatycznej sytuacji. Ta furtka powinna zostać zamknięta.

Medyczne wskazania do aborcji

Na kilkadziesiąt tysięcy przypadków, zdarza się tak, że ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety. Aby nie było wątpliwości, mówimy o przypadkach w których nie ma możliwości wywołania wcześniejszego porodu. Nie ma sposobności by móc uratować dziecko i kobietę. Pod względem etycznym – z trudem – jestem w stanie zaakceptować aborcję w tym konkretnym przypadku, lecz nie pod względem moralnym. Im dłużej się nad tym zastanawiam i rozważam, coraz częściej zadaje sobie jedno pytanie.

Czy powinniśmy za każdym razem, za wszelką cenę ratować ludzkie życie?

Nie zrozumcie mnie źle. Aborcja to morderstwo. Pytanie więc brzmi, czy chęć ratowania życia powinna usprawiedliwiać morderstwo? Czy mamy prawo decydować o tym, czyje życie jest mniej, a które bardziej wartościowe? Kto bardziej lub mniej zasługuję na to, aby żyć? Wydaje mi się, że nie. Aczkolwiek nie wiem jak blisko prawdy leży moje „wydaje mi się”.