Marionetka

Czy tylko to potrafi twa dusza,
Gdy drżenie serca rozrywa ciało?
Pragnienie pali, dusi półżywą.
Usychaj beznadziejnie nadziejna.
Tkwiąc w szczerości nie wstrzymywanym
Potoku rwącej boleści prawdy.
I wiedz, jesteś nikim, marionetką
W stagnacji poddańczej niedoli.
Nie buntujesz się i nie uciekasz.
Nie chcesz decydować o losie, drżysz.
Słusznie, gdyż wiem, czego ci potrzeba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.